W ogólnodostępnych źródłach znajduje się mnóstwo informacji dotyczących promowania swojej muzyki w Internecie. Wiele z nich z powodzeniem odnosi się również do innych branż. Wiemy, że musimy istnieć w każdym serwisie społecznościowym, dostarczać ciekawą i angażującą odbiorcę zawartość. Chciałbym przedstawić kilka mniej popularnych porad, dzięki którym obecność djów czy producentów w sieci będzie bardziej efektywna.

 

Znajdź swoich największych fanów i dbaj o regularny kontakt.

Jeśli masz już za sobą etap, gdy twój fanbase stanowili mama, życiowa partnerka i najlepszy kolega, istnieje duża szansa, że są ludzie, którzy chcą słuchać tego, co robisz. Wykorzystaj statystyki na Soundcloudzie nie tylko do ekscytowania się liczbą odsłuchań. Sprawdź kto słuchał twoich kawałków i ile razy. Czy lajkował, a może nawet zrobił repost. Czy zrobił to raz, czy po każdym nowym uploadzie. Znajdź swoich największych fanów na SC i po premierze nowego numeru napisz do nich wiadomość z podziękowaniami za wsparcie i z informacją o świeżym wydawnictwie. To lepsze i skuteczniejsze, niż spamowanie „gdziekolwiek”. Możesz również premiować lojalność takiego fana dostępem do ekskluzywnych zasobów, udostępniając np. jakiś utwór przed oficjalną premierą czy traklistę miksu. Podobnie możesz działać w social media. Jeśli masz mało danych i dużo czasu, rób to „ręcznie”. Warto jednak korzystać z narzędzi monitorujących Internet. Brand24 wyszukuje wzmianki np. na temat twojej grupy czy jakiegoś kawałka. Dowiesz się czy ktoś o tobie pisze, w jaki sposób i może od razu zareagujesz w dyskusji, a może zostawisz sobie ten kontakt, wcześniej sprawdzając zasięg takiego słuchacza w mediach społecznościowych. Co więcej, monitoring fraz umożliwia nam bezpośrednie dotarcie do potencjalnego słuchacza. Wszystko zależy od naszej kreatywności.

 

E-mail marketing.

Wiele osób odeszło od wysyłania maili. Pochłonięci mediami społecznościowymi często zapominamy, jak skuteczne może być to narzędzie. Korzystam z Mail Chimp, w podstawowej wersji jest to serwis darmowy. Umożliwia tworzenie newslettera (na bazie szablonów) i rozsyłanie go do wcześniej zaimportowanej bazy mailingowej. Przekazuje nam także informacje o skuteczności naszej kampanii – ile osób otworzyło maila, kliknęło link czy wypisało się z newslettera.

 

Analizuj ruch na stronie.

Zainstaluj na swojej stronie kod Google Analytics. Dzięki temu sprawdzisz, które kanały w mediach społecznościowych kierują na twoją stronę najwięcej użytkowników, które posty są skuteczne, z jakich miast pochodzą kliknięcia, czy odwiedzający robią to pierwszy raz, czy przychodzą tam regularnie. Google Analytics oferuje mnóstwo informacji dla bardziej zaawansowanych w tym temacie osób. Jednak każdy znajdzie tam podstawowe dane, które pomogą usprawnić promowanie nowego miksu czy płyty w Internecie.

 

Unikaj postów ofertowych.

Wpisy składające się wyłącznie z reklamy kolejnego wydarzenia czy suchej informacji o nowym wydawnictwie, nie tylko są gorzej pozycjonowane w News Feedzie, ale także nie przyczyniają się do tworzenia społeczności fanów. A przecież to powinno być twoim celem. Staraj się postować to, co zainteresuje twoich słuchaczy, a niekoniecznie jest bezpośrednio związane z twoją działalnością. Może to być śmieszne video z kotem podczas festiwalu na pustyni w USA. Pod warunkiem, że twoi fani nie mają więcej niż 21 lat i słuchają trapu. Dopasuj format i treść wpisu do swojego odbiorcy. A przede wszystkim bądź w tym wszystkim naturalny i nie rób czegoś wbrew sobie.

 

Nie kupuj liczb.

Powinno to być oczywiste dla każdego, niestety nie jest i nadal spotykam się z kupowaniem odsłuchań. Całkiem niedawno przyłapano na tym nawet gwiazdy wielkiego formatu i ktoś sceptycznie nastawiony do biznesu rozrywkowego mógłby powiedzieć, że pewnie robią to wszyscy. Możliwe, ale czy warto? Bardzo łatwo odnaleźć komentarze pochodzące z „fake accounts”. Jakiś dj nagrał drugi miks, występuje wyłącznie w Polsce, a na SC wisi 78 komentarzy, wszystkie pochlebne i wszystkie z kont z „0 followers, 7 following”. I wszystkie z Meksyku. Niestety sporo ludzi nabiera się na to, a artyści chwalą się ilością kupionych odtworzeń. Jest jednak podstawowy powód, dla którego nie warto angażować się w ten proceder. Skuteczna, planowana działalność w social media wychodzi z analizy danych. Kupując lajki, odtworzenia, itp. zakłócasz obraz danych i tracisz rozeznanie na temat realnej wartości swojej muzyki na rynku.