Korzystając z tych kilkudziesięciu wolnych minut po 3.45 nad ranem, wybrałem się na soundcloudowe poszukiwania kolejnych młodych artystów godnych uwagi. I jak to najczęściej bywa w obecnych czasach, nie okazało się to zbyt trudne.

Australia wyprodukowała w ostatnich latach kilka interesujących postaci. Tak jak ubiegły rok był momentem wybicia się Wave Racer, tak według moich podejrzeń, ten będzie należał do Basenji. Wrzucił zaledwie trzy numery, każdy dobry. „Tribute To The Cat”, jak nie trudno domyślić się, utwór inspirowany twórczością Cashmere Cata. Jest też coś o rozmowach z delfinami. Ale najciekawszy wydaje się „Dawn”.

Podobnie jak każdy młody Australijczyk, Basenji lubi jeść migdały, jeździć na rowerze, a w jego życiu ogromną rolę pełnią zwierzęta. O tak. Popatrzcie na te obrazki. Całkowicie serio, postać do śledzenia.

 

Australia Basenji nowy talent

Kolejnym artystą jest Curl Up z Nowego Jorku. Zupełnie inna historia, więcej doświadczenia i bezkompromisowości. Działał w ramach Team Supreme, a jego kawałki były grane w Rinse i BBC1. I znów te koty.